Czy książkę można czytać wszędzie? Oczywiście! Na kanapie, w fotelu, pod kocem, a nawet… pod drzewem na szkolnym podwórku! I właśnie tę ostatnią możliwość postanowiliśmy wykorzystać w naszej szkole, biorąc po raz pierwszy udział w kolejnej, już czwartej edycji „Międzynarodowej akcji - Czytanie na polanie”.
Pięknego czerwcowego dnia książki dostały prawdziwe wakacje – zamiast bibliotecznych półek i szkolnych ławek znalazły się wśród drzew, śpiewu ptaków i cudownej zieleni. A nasi uczniowie? Zamiast ekranów wybrali strony pełne przygód, tajemnic, humoru i niezwykłych bohaterów.
Czytanie w plenerze ma swoje supermoce. Szum drzew świetnie zastępuje muzykę w tle, śpiew ptaków tworzy naturalną ścieżkę dźwiękową, a wiatr przewraca kartki… no cóż, czasami trochę zbyt entuzjastycznie!
Podczas naszego spotkania przekonaliśmy się, że książka i natura to duet idealny. Wystarczy koc, ulubiona lektura i kawałek zielonej przestrzeni, aby zwykłe czytanie zamieniło się w wyjątkową przygodę. Bo przecież historie zapisane na kartkach potrafią zabrać nas w najdalsze zakątki świata – nawet jeśli sami siedzimy pod najbliższym drzewem.
Udział w akcji był dla nas okazją nie tylko do wspólnego czytania, ale także do przypomnienia sobie, że czytanie to przyjemność, odpoczynek i świetny sposób na spędzanie czasu. Nie trzeba czekać na deszczowe popołudnie ani specjalną okazję. Książkę można zabrać ze sobą wszędzie – do parku, ogrodu, na łąkę, nad jezioro czy właśnie do szkolnego ogrodu.
Mamy nadzieję, że nasze pierwsze „Czytanie na polanie” nie będzie ostatnim! Bo czytanie w plenerze jest jak spacer po lesie – nigdy do końca nie wiadomo, dokąd zaprowadzi.
Marzena Wnuk
Beata Sutkowska















